myśli lawirują gdzieś pomiędzy.
jest, a nie jest.
zmiennie, podobnie jak i orkadyjski wiatr.
uciekam czy szukam?
czekam.
"zachowuję równowagę,
no i co?
Spójrz na siebie powiedz, kim ty jesteś...?"
/W słowa poprostu Twoje uwierzyć nie potrafię zwyczajnie tak,
beztrosko. ot co.
od własnego odbicia w lustrze, które tak bardzo zniszczyłeś.
porysowałeś w mojej głowie.
od rzeczywistostości zastanej, którą tak bardzo zmieniłeś
w której zgubiłam część swoistości swej.
uciekam...
i...
czekam...
porysowana i wybrakowana czekam,
jeszcze przez chwilę...
goniąc przeterminowane o kilka lat, jutrzejsze szczęście.
z zielonymi szkłami ponownie.
czytaj: nie poznaję siebie w myślach innych
gdy jesteś obok, zaklinam rzeczywistość...
żebyś dotknął, wyszeptał...
jakkolwiek i cokolwiek.
żebyś zwrócił mi moje życie.
im bardziej się staram, tym bardziej Cię nie ma
tracę swoją godność...
pomału trace poczucie kobiecości...
I face myself
And how could I love someone like you?
You hurt yourself
And how could I sit here and watch you die?
If this is the truth
Then how could I fall into her arms?
"Is that all?", you say
I try to focus, but it won't help
It's your eyes I see
I try to kill it, but it's still here
All the memories they passed
Erase my lungs and heart
Is that all that's left?
Thousands of pieces into the rocks
Could you or could you not?
I'm leaving this town
I'm leaving tonight
I'm going for the new
It's over
It's over because of her
I'm leaving
And doing it for the best
jestem zmęczona ciągłym czekaniem na to co nadejść nadejdzie
tym samym
jestem zmęczona ciągłą ucieczką od zastanej rzeczywistości
perfumy Twoje na ciele mym całym
jescze
tęsknie i nienawidzę.
/ porozmawiaj z nią.
źle. to znaczy inaczej niż przez dłuższy czas zwykło bywać
i nie chodzi, że rzeczywistość już nie irlandzka
i bez zielonych szkieł
...bo Ty,
bo nie przywykłam
i nie wystarczy "odpękać" swojego i wrócić
do tego przed i po.
nie jestem żadną Twoją przerwą, przystankiem
,
łzy spłynęły
a wiesz, że nie pamiętałam już jak to jest?
żonglerka myśli i nastrojów
bo wyspiarska rzeczywistość jest inna
jest beztroska
a jeśli wracać to do czego?
z czym i po co?
potrzebuję planów i pomysłu na życie.
może być jakikolwiek, byle jakoś wypełnił potrzebę
czyt. jesteście gdy ja jestem. w mojej nieobecności jestem sama.
w myśli boso biegnę przed siebie. w stronę zieleni,
po zieleni, bo tak dobrze....
czujesz rosę?
niebo też jest inne...
szybko biegam, nie odwracam się za siebie.
nie myślę.
wsiąknęłam w Irlandię. Z zielonymi oczami może łatwiej?